niedziela, 11 czerwca 2017

#LechIceBloodyOrange

Ostatnie testowanie należało do przyjemnych.  W nasze łapki wpadł Lech Ice Bloody Orange.
Piękna paczuszka, która do nas dotarła, zdecydowanie ucieszyła damskie grono rodzinne i moje przyjaciółki.

Zgodnie ze wskazówkami piwo w pierwszej kolejności poleciało do lodówki. Po czym przy okazji pięknej pogody i lenistwa w ogródku zaczęła się degustacja.

Lech Ice Bloody Orange zdecydowanie przypadł do gustu damskiemu gronu, tym bardziej, że moje panie lubią piwa smakowe. Uznały, że piwo jest bardzo orzeźwiające i smaczne.  Jeśli chodzi o mnie to z racji mojego "odmiennego stanu", to dla samego spróbowanie  można powiedzieć, że tylko "umoczyłam dziubek". Ogólnie lubię piwa smakowe, ale jeśli chodzi o to konkretne to było dobre nic więcej. Szczerze mówiąc zdecydowanie bardziej smakował mi Lech Ice Mojito.

Co do męskiej części testujących, panowie nie należą do fanów "babskich piw", ale jak uznali na upalny dzień zamiast oranżady jak znalazł.

W związku z czym dla orzeźwienia i ochłody polecam Lech Ice natomiast w zależności od preferencji pozostawiam wybór smaku każdemu z osobna.

Pozdrawiam.
A.

wtorek, 23 maja 2017

Vizir 3-in-1 Pods

Moja najnowsza zdobycz, czyli kapsułki do prania.
Jak podaje producent, tytułowe kapsułki to 100% bieli Vizira w 1 prostym praniu.
A ma to być możliwe, dzięki trzem komorom, gdzie jedna ma odpowiadać za pranie, jedna za wybielanie, a trzecia nadawać blask praniu.
Kapsułki, które otrzymałam są dedykowane zarówno do bieli jak i do kolorów, ale ze względu na podkreślanie przez producenta mocy bieli, postanowiłam wypróbować je etapami.

Na pierwszy ogień poszły typowo białe ubrania i tu muszę się zgodzić, koszulki doprały się jak powinny i są zdecydowanie białe. Do prania użyłam jednej kapsułki, a zapach był dość mocny i przyjemny.

Z kolejnym praniem postanowiłam zaryzykować i użyć ich do kolorowych rzeczy. Na całe szczęście nie zostały one wybielone, a kolory pozostały bez z mian i również się doprały.


Nie są to pierwsze kapsułki których używam, dlatego mając porównanie myślę, że będę ich jeszcze używać. Powody, które ku temu przemawiają, to między innymi:
  • mogę ich używać zarówno do bieli jak i do kolorów, co jest po pierwsze wygodne, a po drugie nie muszę kupować kilku produktów;
  • są wydajne, na cały załadunek pralki wystarczyła jedna kapsuła;
  • cena tych kapsułek jest atrakcyjna w porównaniu do podobnych produktów w sklepach, które często są dedykowane do konkretnego prania (np. tylko do białych).
Na ten moment jestem zadowolona, choć przyznam że czekam jeszcze na kapsułki do czarnych tkanin.

Pozdrawiam. 
A.

środa, 26 kwietnia 2017

#testujemy - Kaszka Smakija

Zanim podzielę się testami z niedalekiej "przeszłości", chciałam napisać o przekąskach które ostatnio wpadły w moje ręce z racji testów z platformą #trnd.

IMG_20170316_171119.jpgW ramach wspomnianych testów miałam okazję spróbować kaszek Smakija w ośmiu wariantach smakowych (na zdjęciu co prawda ujęłam tylko 6, ale w sklepie dorwałam wszystkie).
smakija.pngJeśli chodzi o smaki zacznę od mojego faworyta:
  • Smakija Kaszka śmietankowa - prosta i klasyczna, ale zdecydowanie najbardziej mi smakowała, jedyne ale to dodałabym mniej cukru i byłaby to najlepsza kaszka;
  • Smakija Kaszka z sosem z truskawek - czyli po prostu połączenie kaszki śmietankowej z sosem z truskawek, o kaszce już pisałam, pozostaje dodać że truskawki też lubię więc jest to połączenie idealne dla lubiących słodkości;
  • Smakija Kaszka z sosem z malin - sprawa wygląda podobnie jak w wersji wyżej, również podobne mam tu odczucia tj. szkoda że na rzecz sosu kaszka ma prawie o połowę mniejszą pojemność;
  • Smakija Kaszka z sosem z owoców leśnych - tu już nie jest tak słodko, ale jest równie pysznie, sos miał moim zdaniem odrobinę kwaskowości co łamało smak słodkiej kaszki i było bardzo smaczne;
  • Smakija Kaszka z sosem z wiśni - dokładnie jak z owocami leśnymi - polecam tym którzy niekoniecznie lubią bardzo słodkie desery;
  • Smakija Kaszka z czekoladą - uwielbiam czekoladę, ale dla mnie za słodko, przy czym od czasu do czasu można się skusić;
  • Smakija Kaszka z sosem jabłkowo-cynamonowym - uwielbiam jabłka z cynamonem, jednak w tej wersji po prostu nie przypadły mi do gustu;
  • Smakija Kaszka z cynamonem - ten wariant niestety muszę wrzucić na koniec listy, rozczarował mnie niestety choć się tego nie spodziewałam, mimo że nie jest to jakaś ogromna porcja, to ją po prostu zmęczyłam.
Jeśli chodzi o wrażenia ogólne, to kaszka ogólnie jest pyszna i jako mleczny deser zdecydowanie polecam. W kwestii składu nie jestem ekspertem, ale moim zdaniem jest on do przyjęcia, jedyne co to zmniejszyłabym ilość cukru. Także jeśli ktoś ma ochotę na szybki powrót do dzieciństwa pozostaje tylko wybrać swój smak.


Pozdrawiam.:)
A.